Katarzyna Długosz

Odkąd pamiętam, pisanie wypracowań było dla mnie wyzwaniem. Nie potrafiłam ładnie ubierać w słowa tego, co chciałam powiedzieć. I zapewne to jeden z powodów dla których aparat jest moim narzędziem do wyrażania siebie, tego co widzę i co chcę przekazać.

 

Odpowiem może na dwa postawione sobie pytania: skąd I dlaczego?
 
Dokładnie pamiętam dzień, kiedy to coś się zadziało. Miałam wówczas 13 lat i jako młodsza (choć już nie taka mała), wścibska siostra, uwielbiałam grzebać w półkach mojego starszego brata podczas jego nieobecności (kto z Was tego nie robił?;)). Nic ciekawego tam oczywiście nie znalazłam oprócz jednej rzeczy, która przykuła moją uwagę. Czarny, duży futerał. Jak się okazało, dość sporej wagi. Wewnątrz futerału znajdował się aparat marki Zenit. I pamiętam jak po przystawieniu wizjera do oka ujrzałam rozmyty obraz. Jak kręcąc jakimiś, wówczas nieznanymi mi pokrętłami, obraz się wyostrzał. Jak płynnie zmieniała się ostrość pierwszego, a dalej, drugiego planu. Pamiętam to uczucie i zafascynowanie. Czułam się jak w jakimś magicznym świecie, w innej przestrzeni, poza rzeczywistością.
Aparat tego samego dnia znalazł swoje miejsce na mojej półce i jest ze mną do dzisiaj :D.
Hm…. Zastanawiam się, czy mój brat ma tego świadomość?
 
Dlaczego?
 
Z perspektywy czasu i własnych poszukiwań doszłam do miejsca, które najbliżej przenosi mnie właśnie do tego świata magii. Do przyrody. To ona pochłania mnie w całości. Zatoczyłam krąg i dzisiaj, w pełni świadomie mogę powiedzieć, że w naturze, w tym co widzę, odnajduję siebie. Odnajduję szczęście, cud bycia tu na ziemi. Wtapiam się w każdy poranek, wschód, otaczającą mgłę, odgłosy ciszy, która w przyrodzie nie istnieje. Odgłosy budzącej się zwierzyny. Klangor żurawi, pisk przelatującego zimorodka przybranego w lśniącą zbroję kolorowych piór, kpiący śmiech krzyżówek, ciężki łopot skrzydeł łabędzi.
Dźwięk łamiącej się pod stopą zamarzniętej pokrzywy. To moja kraina szczęścia. To właśnie o wschodzie czuję jej największą magię i wówczas powstają moje kadry.
 
Fotografia pozwala mi docenić cud życia, którym wszyscy zostajemy obdarowani. Zmusza do pochylenia się nad źdźbłem trawy, do obserwacji światła padającego na liście drzew. Sprawia, że bardziej wyostrzam wszystkie swoje zmysły. Dzięki niej staję się uważna na to, co wokół mnie i we mnie. To wszystko pozwala mi odnaleźć spokój i czyni mnie szczęśliwym człowiekiem.
 
 
Zapraszam do wspólnej zadumy nad otaczającym nas pięknem.
 

 

ZOBACZ MOJE PRACE

O mnie

"If I could tell the story in words, I wouldn't need to lug around a camera."

 
Lewis W. Hine

Katarzyna Długosz

____FOTOGRAFIA____

INFORMACJE:

KONTAKT:

projekt i wykonanie:

strony internetowe Bydgoszcz